Nadpłata na karcie kredytowej

Nadpłata na karcie kredytowej. Czy to możliwe?

Jednym z najpopularniejszych na świecie produktów finansowych są karty kredytowe. Dzięki udostępnionemu przez bank limitowi możemy korzystać z dodatkowych środków praktycznie w każdej sytuacji. Wykorzystywany limit należy uzupełniać, co większość osób robi terminowo. Czasem zdarzy się jednak sytuacja, w której na rachunek karty kredytowej możemy przelać więcej, niż wynosi jej limit. Co w tej sytuacji zrobić? Czy w ogóle nadpłata karty kredytowej jest możliwa?

Miliony kart kredytowych w Polsce

Mimo że liczba kart kredytowych w Polsce w ostatnim czasie nieco spada, to w dalszym ciągu aktywnie korzysta z nich ponad 5,5 miliona Polaków – a przynajmniej tyle właśnie jest kart kredytowych na rynku. Niektóre dane mówią nawet o liczbie przekraczającej 5,8 miliona, co robi naprawdę duże wrażenie. Dzięki karcie kredytowej otrzymujemy dostęp do dodatkowych środków, gdy tylko zajdzie taka potrzeba. Karty kredytowe w szczególności sprawdzić się mogą na wyjazdach zagranicznych, gdy potrzebujemy nieco zabezpieczenia na wypadek nieprzewidzianych wydatków, ale także w kraju, gdy kończą nam się środki na rachunku oszczędnościowo rozliczeniowym, a do kolejnej wypłaty jeszcze kilka lub kilkanaście dni. Płacąc kartą kredytową, powiększamy jednak swoje zadłużenie i ważne jest to, aby w możliwie najkrótszym czasie wykorzystane środki uzupełniać.

Jak działa karta kredytowa?

Wyobraźmy sobie sytuację, w której otwieramy dodatkowy rachunek bankowy, na którym od razu mamy udostępnione 5 tys. zł. Nie są to środki wpłacone przez nas, a jedynie “podstawione” nam przez bank. Możemy z nich korzystać, ale za każdym razem, gdy wydamy choćby złotówkę, bank zaczyna liczyć oprocentowanie od wykorzystanej kwoty. Co prawda przy kartach kredytowych istnieje tzw. okres bezodsetkowy, który wynosi zwykle 54 dni, jednak mało kto liczy ten czas i stąd właśnie biorą się odsetki, które musimy wpłacać wraz z tzw. kwotą minimalną.

Bezpłatne porównanie ofert wielu banków w jednym miejscu. Sprawdź ofertę ekspertów kredytowych z Twojej okolicy.

Kwota minimalna, to określony przez nas procent zadłużenia, jaki deklarujemy się spłacać co miesiąc. Aktualnie wynosi ona minimum 5 proc., jednak to, ile zadeklarujemy, zależy wyłącznie od nas. Wiele osób, aby minimalizować swoje zobowiązania, deklaruje spłatę 100 proc. długu, dzięki czemu “zerują” kartę kredytową co miesiąc. Pamiętajmy bowiem, że im mniejszy limit wykorzystamy, tym mniejsze odsetki zapłacimy. Jeśli korzystając z karty, regularnie uzupełniamy jej limit w określonym czasie, bank nie zarobi na nas ani złotówki. Takich klientów instytucje finansowe zdecydowanie nie lubią, ale także są im na rękę i niechętnie się ich pozbędą. Lepiej mieć klienta, który nie daje zarobić na karcie kredytowej, niż oddać go konkurencji.

WAŻNE! Okres bezodsetkowy jest przypisany do kart oferowanych przez banki. W przypadku firm pożyczkowych, które także mają w swojej ofercie ten produkt kredytowy, okres bezodsetkowy często nie istnieje. Oznacza to, że od każdej wydanej złotówki, od razu będą liczone odsetki.

Jeśli jesteśmy zainteresowani kartą kredytową, a nie mamy pewności co do kosztów, z jakimi się ona wiąże, warto skorzystać z pomocy eksperta kredytowego, który wytłumaczy mechanizm działania tego produktu i wskaże oferty obarczone najmniejszymi kosztami.

Nadpłata na karcie kredytowej

Osoby, które często i regularnie spłacają swoje zadłużenie na karcie kredytowej, mogą czasem dokonać tzw. nadpłaty. Ta polega na tym, że na rachunek przypisany do karty dokonujemy wpłaty środków w większej wysokości, niż wynosi jej aktualny limit.

Zobrazujmy to na przykładzie:

Limit karty kredytowej wynosi 5000 zł. Wykorzystane przez nas środki to 2000 zł. Przez pomyłkę przelewamy 2200 zł, przez co powstaje 200 zł nadpłaty.

Co stanie się z tą kwotą? Czy bank ją przejmie? A może zwróci na rachunek, z którego przyszły środki? Tutaj wszystko zależy wyłącznie do polityki danej instytucji, a taka sytuacja zwykle regulowana jest umową kredytową, którą zawarliśmy z bankiem.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że słowo “zależy” nabiera naprawdę dużego znaczenia. Niektóre instytucje finansowe całkiem liberalnie podchodzą do nadpłaty na karcie kredytowej i nie wiąże się z nią nic szczególnego, inne mogą zażądać wręcz dodatkowej opłaty, za rozliczanie nadpłat.

Taka sytuacja ma miejsce np. w Citi Handlowym, który w przypadku, gdy w okresie rozliczeniowym pojawi się saldo dodatnie równe, bądź wyższe 200 zł, zażąda o nas 20 zł.

Z kolei w Revolucie, jeśli na rachunku karty kredytowej pojawi się nadpłata, kwota ta zostanie automatycznie zwrócona na rachunek, z którego zostały wysłane środki. Ze zwrotem nie wiążą się żadne dodatkowe koszty. W PKO Banku Polskim nadpłata na karcie kredytowej kompletnie nic nie zmieni, a środki będzie można wykorzystywać na cele konsumpcyjne. W BNP Paribas klient ma dwie opcje. Albo wystąpi do banku o zwrot nadpłaty, a ten środki wyśle na wskazany przez klienta rachunek, albo zostaną one przeksięgowane na rachunek techniczny i mogą być zaliczane w przyszłości na pokrycie ewentualnych zobowiązań wynikających z umowy.

Jak widać, możliwości rozliczenia nadpłaty jest wiele, a wszystko zależy wyłącznie od przyjętych przez bank mechanizmów. Przed podpisaniem umowy o kartę kredytową, warto wcześniej dopytać, jak wygląda w danej instytucji kwestia nadpłat, aby uniknąć później niepotrzebnych nerwów, a niekiedy także kosztów.

Zdjęcie główne: Pexels